Cenne ciepło

Nie tak dawno, dla wszystkich marznących w swoich domach, pojawiła się ciekawa propozycja w postaci premii termomodernizacyjnej, którą wypłaca budżet państwa za pośrednictwem Funduszu Termomodernizacji i Remontów przy Banku Gospodarstwa Krajowego (BGK).

O dofinansowanie może ubiegać się prawie każdy – m.in. wspólnoty i spółdzielnie mieszkaniowe, właściciele domów jednorodzinnych. Oczywiście taka premia nie jest uznaniowa i aby ją otrzymać trzeba spełnić kilka warunków. Jednym z progów o który potknie się zapewne wielu chętnych, jest fakt że państwo dotuje tylko te inwestycje, które są finansowane przez banki, a to oznacza konieczność pozyskania kredytu. Premia termomodernizacyjna umożliwia spłatę 20 proc. tego kredytu. Przy czym wysokość premii nie może być wyższa niż 16 proc. kosztów poniesionych na realizację przedsięwzięcia i dwukrotności przewidywanych rocznych oszczędności energii. Tutaj rodzi się pytanie, jak ustalić rzeczywiste koszta oraz przyszłe oszczędności z takiej inwestycji? Ano wskazania te ustala się bazując na audycie energetycznym, przeprowadzonym przez audytora. Audyt określa, jakich zmian należy dokonać, żeby podnieść standard cieplny budynku oraz definiuje zakres i parametry termomodernizacji ustalając jej optymalny wariant.

Wybierając audytora można skorzystać z wykazu umieszczonego na Zrzeszenia Audytorów Energetycznych (http://zae.org.pl/). Oczywiście, uwzględniając lokalne reali, warto zapytać w banku o audytora, którego opinie nie były do tej pory kwestionowane przez BGK. Zwykle koszt audytu wynosi ponad tysiąc złotych.
Na wypłatę premii (czyli w praktyce umorzenie jednej piątej kredytu zaciągniętego na ten cel) możemy liczyć po zakończeniu przedsięwzięcia, jeśli zostało przeprowadzone w terminie i zgodnie z projektem.
Tyle teorii, w praktyce powinniśmy dokładnie policzyć, czy w naszym przypadku warto sięgnąć po premię. Ze względu na koszty (projekt, inspektor nadzoru, audyt, uzyskanie kredytu) przedsięwzięcia może okazać się, że nasza korzyść będzie iluzoryczna. Gdyby ocieplenie domu miało kosztować kilka tysięcy, to korzyść z premii może być mniejsza od kosztu jej uzyskania.

Wykaz stosownych banków jest obecnie dostępny na stronie BGK – www.bgk.pl (w programie uczestniczą 4 banki: Bank Ochrony Środowiska, Bank Polskiej Spółdzielczości, Krakowski Bank Spółdzielczy i Spółdzielcza Grupa Bankowa). Spółdzielnie i wspólnoty mieszkaniowe mają do wyboru 14 banków – m.in.: PKO BP, BOŚ, BZ WBK, bank Millennium, bank DnB Nord). Oprocentowanie kredytu może być różne, w różnych bankach, na co warto zwrócić uwagę, żeby zaoszczędzić kilka złotych.
Kredyt musi być oczywiście zabezpieczony.

Po zawarciu warunkowej umowy kredytowej wybrany przez nas bank przesyła do BGK wniosek o przyznanie premii oraz audytem naszej nieruchomości. Po pozytywnej weryfikacji BGK, inwestycja może zostać rozpoczęta.
Banki wydają decyzję kredytową zwykle w przeciągu 3 miesięcy, natomiast sam BGK potrzebuje zwykle ok. miesiąca na zaopiniowanie naszego wniosku.
Ideą przedsięwzięcia jest możliwość spłaty rat kredytu z oszczędności uzyskanych po termomodernizacji ( premia redukuje wysokość kredytu o 20 proc.).
Szacunki analityków z firmy Home Broker wskazują, że lokatorzy nieocieplonych bloków mogą płacić za ogrzewanie nawet trzy razy więcej niż mieszkańcy bloków po termomodernizacji.
Serwis Infookno.pl szacuje, że ogrzanie przeciętnego mieszkania dwupokojowego o powierzchni 50 m kw. wybudowanego przed 1985 r. może spaść dzięki poprawieniu termoizolacji z ok. 1,8-2,6 tys. do 700-900 zł rocznie.

Przyznam, że te wyliczenia brzmią niezwykle zachęcająco. Ciekaw jestem Waszych doświadczeń z termomodernizacja budynków, w których mieszkacie. Zapraszam do komentowania.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *